z ks. Jarosławem Storoniakiem, psychologiem, krajowym duszpasterzem więziennictwa Kościoła greckokatolickiego, rozmawia Hanna Świeszczakowska
Problemem Służby Więziennej są częste odejścia funkcjonariuszy na minimalną emeryturę, po osiągnięciu 15 lat wysługi. Czy na podstawie doświadczeń z przyjęć w przychodni medycyny pracy mógłby Ksiądz wyjaśnić przyczyny tych decyzji?Na to pytanie mogę odpowiedzieć jedynie w kontekście zgłaszania przez funkcjonariuszy możliwości odejścia ze służby. Najczęściej mówili o odczuwanym nadmiernym obciążeniu psychofizycznym. Obserwuję, że sytuacje kryzysowe narastają wówczas, gdy trudności rodzinne nakładają się na kłopoty zawodowe. Gdy kryzysy małżeńskie, problemy wychowawcze, współwystępują ze wzmożonym obciążeniem obowiązkami zawodowymi, a na to nakładają się wydarzenia nadzwyczajne, to pojawia się pomysł: "Dociągnę do piętnastu (dwudziestu) lat i mnie tu nie ma".
Czy funkcjonariusze nie znajdują oparcia w rodzinie, gdy przeżywają kłopoty zawodowe?
Sądzę, że znajdują. Często jednak unikają rozmów o pracy, bo uznają, że spraw zawodowych nie przynosi się do domu. Takie zachowanie może być dobrze przyjmowane przez rodzinę, ale milczenie o emocjach, jakich się doświadcza, działa niszcząco. Uczucia kumulują się w człowieku, by w końcu znaleźć ujście np. w postaci różnego typu uzależnień, objawów somatycznych czy psychicznych.
Prowadząc konferencje dla funkcjonariuszy radziłem, by dzielili się emocjami z bliskimi osobami. Można przecież powiedzieć żonie: "Kochanie, dziś w pracy bardzo się zdenerwowałem, nie chcę mówić o przyczynach, ale wybacz mi, jeśli zdarzy mi się być opryskliwym. Nie jestem zły na ciebie za cokolwiek, te nerwy przyniosłem z pracy." Dzięki temu żona wie, dlaczego mąż jest zdenerwowany, a po drugie - on pracuje nad właściwą komunikacją małżeńską. Już samo podzielenie się kłopotem redukuje napięcie. Psychoterapia polega właśnie na docieraniu do źródeł napięć i ujawnianiu, jakie ma się problemy i co się czuje w związku z tym.
Często funkcjonariusze skarżą się, że bardziej stresują ich relacje z przełożonymi i kolegami, niż praca z osadzonymi.
Kontakt z osadzonym jest jednym z wielu czynników w służbie, powodujących sytuację permanentnego stresu. Tworzą ją: ciągłe funkcjonowanie w zależności służbowej, nieustanne kontrole, brak pozytywnego wizerunku Służby, narażenie na agresję skazanych, potrzeba sprostania kolejnym wymaganiom i standardom, których istota nie zawsze jest do końca czytelna, bądź akceptowana. Według mnie, najbardziej obciążonymi pod tym względem są stanowiska oddziałowych i dowódców zmian. Oni są ciągle "na widelcu".
Od kogo mogliby otrzymać wsparcie?
Ze strony innych funkcjonariuszy. Jestem zwolennikiem zatrudniania na jednej zmianie w oddziale dwóch oddziałowych. Mogliby się wtedy wspierać i konsultować decyzje, mieliby większe poczucie bezpieczeństwa, ich obowiązki i zadania byłyby lepiej rozłożone.
To może poprawić samopoczucie, ale nie usunie realnych trudności i zagrożeń wynikających z pracy z osadzonymi.
Oczywiście, ale uczyni te zagrożenia łatwiejszymi do pokonania. Nawiązując do wcześniejszego pytania dodam, że nie można rozstrzygnąć, czy funkcjonariuszom bardziej doskwierają kłopoty wynikające z pracy z osadzonymi, czy też z relacji z przełożonymi. To są dwa odrębne katalogi problemów.
Nie można jednak nie zauważyć, że wyraźnie wzrósł poziom roszczeniowości osadzonych, czasami - głównie w odczuciu starszych stażem funkcjonariuszy - posuniętej aż do bezczelności. Drażni liczba skarg (zazwyczaj nieuzasadnionych), jakie osadzeni kierują do różnych instytucji.
Chciałbym też zwrócić uwagę na nowe formy przemocy werbalnej, stosowane przez osadzonych wobec funkcjonariuszy, które trudno zakwalifikować jako wykroczenie uzasadniające wniosek o ukaranie. To wyrafinowane dokuczanie, np. powtarzanie: "Pan jest piękny, panie oddziałowy".
Można sobie wyobrazić, że w imię tzw. świętego spokoju funkcjonariusze nie egzekwują rygorystycznie wymogów porządku dnia i regulaminu. Czy pobłażanie odnosi oczekiwany skutek?
Zdecydowanie nie. Taka postawa niczego nie załatwia, a jedynie pogłębia stres funkcjonariusza, który na każdą kolejną służbę będzie się stawiał coraz bardziej spięty, zalękniony. Brak reakcji na groźby i wyzwiska ośmiela do eskalowania agresji. Może spowodować, że stroną kontrolującą stanie się osadzony, nie funkcjonariusz. Skazani są świetnymi "psychologami" i wiedzą, na co i wobec kogo mogą sobie pozwolić. Szczęśliwie, w jednostkach, z którymi miałem kontakt, nie spotkałem się z taką sytuacją. Mundurowi są świadomi zagrożeń i potrafią na drodze formalnej wymóc posłuch u osadzonych. Najważniejsze to nie dać się sprowokować bądź zwieść.
W niektórych jednostkach organizowane są treningi zastępowania agresji, zarówno dla funkcjonariuszy, jak i dla osadzonych. Czy rzeczywiście pomagają w rozładowaniu złych emocji?
Mogą pomóc, ale nie wyeliminują całkowicie skumulowanej agresji. Ona i tak gdzieś się ujawni. To nie jest tak, że psychologia może uporać się z każdym problemem. Odreagowanie agresji rzadko odbywa się w sposób inny niż agresywny. Dla osadzonych formą "uspołecznionej" agresji są zajęcia na siłowni, dla funkcjonariuszy - np. uprawianie sportów walki. Warto zauważyć i docenić sposoby, które wypracowują sami funkcjonariusze. Szukałbym wielu sposobów redukowania agresji i napięć związanych ze służbą, bo nie każdy jest dobry dla wszystkich.
Jaką receptę na stres ksiądz by zalecał?
Polecam metodę poznawczą, polegającą na analizie sytuacji stresowej. Funkcjonariusz powinien uzmysłowić sobie, że stres nie dotyczy tylko jego, a jest udziałem wszystkich, i że on sam jest tylko jednym z czynników stresu. Poznanie wielu źródeł stresu pozwoli eliminować przyczyny i zmniejszać jego złe skutki. Jedną z form redukcji jest - o czym wspominałem - podzielenie się kłopotem choćby z wychowawcą, czy bezpośrednim przełożonym, tak zwyczajnie, po koleżeńsku. Poza tym są przecież psychologowie medycyny pracy lub penitencjarni, którzy dysponują fachową wiedzą. Nie ujawniając swoich emocji, nie analizując ich i nie dzieląc się nimi z otoczeniem możemy doprowadzić do tego, że nasz stres objawi się w postaci dolegliwości somatycznych.
Czy funkcjonariusze często z własnej woli przychodzą do psychologa?
Raczej rzadko.
Nie przychodzą z lęku przed etykietką słabeuszy, czy z braku wiedzy albo przekonania, że psycholog może im pomóc?Po pierwsze, medycyna pracy w SW działa dopiero pięć lat, więc nie ma tradycji szukania wsparcia psychologicznego. Po drugie, rzeczywiście częste są postawy nieufności wobec korzystających z takiej pomocy. Po trzecie, nie do końca fortunne są rozwiązania w zakresie odpowiedzialności i czynności psychologicznych w Służbie. Bo z jednej strony, psycholog medycyny pracy ma podejmować działania terapeutyczne, a z drugiej, występuje jako diagnosta, ma ocenić, na ile czynniki psychologiczne wpływają na funkcjonowanie pacjenta - funkcjonariusza. On ma się otworzyć i pokazać swój problem, a psycholog - ocenić jego przydatność do służby. Widzę tu sprzeczność. Z kolei psycholog penitencjarny, pod wpływem patologii, z jaką się styka, nakładania się doświadczeń, może traktować funkcjonariusza "jak skazanego".
Słuszniejsze byłoby zatrudnienie psychologa spoza służby i nie w ramach medycyny pracy. Może to pole do wykorzystania byłych psychologów penitencjarnych? Znają specyfikę służby i świetnie orientują się, o czym mówi osoba szukająca u nich pomocy, ale od nich nie będzie zależeć przyszłość pacjenta. Komuś, kto nigdy nie pracował "za kratami", trudniej zrozumieć funkcjonariusza. Jednocześnie psycholog pomagający funkcjonariuszowi powinien patrzeć na niego jako na człowieka z problemami w różnych obszarach życia, a więc nie tylko w służbie.
Na ile kłopoty funkcjonariusza w służbie mogą źle wpływać na jego rodzinę?
Jeśli ktoś przez pół dnia wydaje polecenia, to nie jest łatwo przestać je wydawać po przyjściu do domu. Istnieje pokusa, by rozkazywać żonie, czy dzieciom i oczekiwać wykonania poleceń, bo w kryminale są one wykonywane.
Pozwolę sobie na dwie konstatacje. Pierwsza, zauważyłem - i to mnie bardzo cieszy - że rośnie grupa funkcjonariuszy, którzy otwierają się przed psychologami. Traktują psychologa jak kogoś, kto może im pomóc w kłopotach. Druga, że dobre efekty przynosi kontakt obojga małżonków z psychologiem, gdy pojawia się kryzys rodzinny na tle narastania stresu zawodowego.
Na to trzeba dużej odwagi, bo jak się koledzy dowiedzą...
Tyle tylko, że pary, które przychodziły razem, nadal są małżeństwem... Kiedy mówiłem na szkoleniach na temat stresu czy komunikacji, żeby od czasu do czasu kupić żonie kwiaty, zabrać ją na kolację poza domem, funkcjonariusze ironicznie się uśmiechali. Argumentowałem wówczas, że około ósmego roku służby (nie małżeństwa) pojawiają się kryzysy małżeńskie, a niektóre kończą się rozwodem, bo na kryzys rodzinny nakłada się służbowy. Odpowiedzią była cisza. Wiem skądinąd, że problem rozwodów wśród funkcjonariuszy nie jest marginesowy.
Udzielał ksiądz pomocy psychologicznej funkcjonariuszom po wypadkach nadzwyczajnych, choćby ostatnio po napaści w Chełmie. Czy funkcjonariusze chętnie ją przyjmują? Czy jest ona dostateczna?
System udzielania takiej pomocy zmienił się w ciągu ostatnich dwóch lat. Wcześniej nie było obowiązku zgłoszenia się po zdarzeniu do psychologa medycyny pracy, teraz jest. Nie znam przypadku, aby taka rozmowa okazała się nieuzasadniona, choć niemal każda zaczynała się od deklaracji funkcjonariusza: "Mnie to nie jest potrzebne...". Zawsze po takim zdarzeniu pozostanie ślad emocjonalny, czasami w postaci stresu - szczególnie jeśli zastosowano środki przymusu bezpośredniego.
Gdy mówimy o udziale funkcjonariuszy w interwencjach, trudno nie wspomnieć o innym zagrożeniu. Zdarza się, że osoby wyznaczane do grup pacyfikujących groźne wystąpienia osadzonych zaczynają lubić takie akcje, bo mogą użyć siły wobec agresywnego osadzonego albo grupy. Czy psycholog jest zdolny rozpoznać takie osoby?
Służba jest dostatecznie stresująca, aby nie znaleźli się funkcjonariusze, którzy zechcą działać w odwecie na poziomie najbardziej prymitywnym. Takie zachowania są wzmacniane przez to, że ów dzielny (bitny) funkcjonariusz cieszy się sympatią kolegów i zyskuje pochwały przełożonych. W końcu sprawność i dzielność są cechami jak najbardziej pożądanymi w służbie. Nie dziwi zatem, że ktoś taki jest skłonny do podejmowania ryzykownych zadań, by podtrzymać o sobie opinię dobrego funkcjonariusza. To rolą przełożonych jest baczenie na skład grup interwencyjnych.
Czy spotykał ksiądz funkcjonariuszy, którzy z przyczyn psychologicznych nie nadawali się do służby?Widziałem takich, których cechy osobowościowe nie predysponowały do pracy w Służbie Więziennej. Mówiłem im wtedy, że służba będzie ich bardziej obciążać niż innych i zdarzało się, że potwierdzali moje hipotezy, zaś po czasie rezygnowali.
Po pewnym okresie służby funkcjonariusz powinien zadać sobie pytania: Na ile sobie radzę z sytuacją? Czy mam odwagę prosić o zmianę stanowiska? Czy będę za wszelką cenę ciągnął? I umieć na nie szczerze odpowiedzieć.
Jeśli odpowiedzi są negatywne, to najwyższa pora zrezygnować? Najwyższy czas poszukać pomocy psychologicznej. Podczas konferencji kapelanów we Lwowie jeden z uczestników, powołując się na przykład Kanady czy Szwajcarii, powiedział, że uznano tam, iż ze względu na obciążenia psychologiczne wynikające z kontaktów z osadzonymi, okres posługi duszpasterskiej w więzieniu nie powinien być dłuższy, niż osiem lat.
Jeśli zatem kapelan, którego posługa ma zgoła inny wymiar, niż służba, nie powinien pracować więcej, niż osiem lat, to co można powiedzieć o funkcjonariuszach, którzy stykają się z osadzonymi znacznie dłużej?
Bywa i tak, że po przejściu na emeryturę, zwłaszcza po wielu latach służby, byli funkcjonariusze psychicznie są ciągle na posterunku, nie potrafią wyjść z więzienia...
Bo na emeryturze przewija się taśma z całej służby. Gdyby człowiek wcześniej skorzystał z pomocy, wyrzucił z siebie problemy, zbierane jak scenariusz podczas służby, to nie żyłby nimi do końca życia. Powiem tak: "Zdrowa psychicznie" jednostka penitencjarna to taka, w której dba się o dialog funkcjonariusza z psychologiem.
http://www.sw.gov.pl/index.php/forum/more/572
wtorek, 29 grudnia 2009
piątek, 25 grudnia 2009
Українка посіла друге місце на міжнародному мистецькому конкурсі образотворчого і прикладного мистецтва в'язнів
Напередодні свята Різдва за Григоріанським календарем Міжнародне товариство “Art and prison” опублікувало імена призерів міжнародного конкурсу “Очима інших”. Радісно побачити серед переможців ім'я авторки з України. Це Діана Камлюк, що отримала визнання журі конкурсу і спеціальну премію. Її акварельний твір “Опійна Прірва”, характерний глибоким драматизмом людської душі, розтерзаної гріхом, посів друге місце. Серед фіналістів було названо також ще одне ім'я українця Сергія Гури з його скульптурним твором “Козацькому роду нема переводу”, - повідомив диякон Костянтин Пантелей, референт в'язничного душпастирства УГКЦ.
Відбір на національному рівні для участі на міжнародному конкурсі у Берліні відбувся 19 серпня у Києві з нагоди проведення виставки під патронатом Глави Української Греко-Католицької Церкви Блаженнішого Любомира. Пересувну виставку під назвою “Переображення Господньою любов'ю” було зорганізовано УГКЦ за сприянням Державної кримінально-виконавчої служби України у співпраці з Товариством «Мистецтво і в’язниця» (Art and prison), Берлінською галереєю «MAGNIFICAT», Інститутом соціальної стратегії (LAICHEN und BERLIN). За посередництвом соціально-виховної служби ДКВС України у ній взяло участь 148 творів від 140 авторів із пенітенціарних установ усіх областей України. Тоді українське журі відібрало півсотні робіт наших співгромадян до Берліна. Ці твори можна оглянути на сайті: http://artandprison.de/cms0/de/index.php?s=0949&name=contributions_europe.
З метою посприяти через мистецтво суспільному порозумінню та комунікації з нашими співгромадянами, що опинилися у місцях позбавлення волі, а також познайомити широкий загал із кроками реформування пенітенціарної системи у контексті в’язничного душпастирського служіння Церкви виставку було проведено вже у п'яти містах України.
Департамент інформації УГКЦ
Додаток
„Art and Prison“ – міжнародна ініціатива діячів та шанувальників мистецтва. Її мета:
- привернути увагу до життя за ґратами;
- спонукати митців усього світу внести своєю творчістю вклад у вдосконалення ситуації щодо прав людини у сфері системи правосуддя та виконання покарань;
- підтримувати соціальні проекти на кошти, отримані від продажу для надання гуманітарної допомоги ув'язненим жінкам та їх сім'ям в Україні і в Колумбії
- слугувати форумом для організації діалогу з особами, що опинилися немов на узбіччі соціуму та сприяти їхній інтеграції у суспільстві.
środa, 23 grudnia 2009
Św. Mikołaj w Przemyskim ZK
W przedświątecznym czasie w Greckokatolickiej Parafii Archikatedralnej św. Jana Chrzciciela organizowana jest zbiórka pod hasłem "Pomóż św. Mikołajowi". Wierni dzielą się swoją dobrocią z potrzebującymi. W dniu dzisiejszym, kapelan dla grekokatolików w Zakładzie Karnym w Przemyślu przekazał dary z Mikołajowej akcji osadzonym przemyskiej jednostki penitencjarnej.
Za okazaną pomoc i wsparcie dla wiernych Parafii Archikatedralnej składy Bóg zapłać.
Za okazaną pomoc i wsparcie dla wiernych Parafii Archikatedralnej składy Bóg zapłać.
Свято Миколая відбулося у пенітенціарних закладах
Найсприятливіші дні для проведення свят у пенітенціарних установах – субота та неділя. Саме цими днями 19, 20 грудня в’язничні капелани УГКЦ за сприянням численних жертводавців та за участю багатьох мирян-добровольців принесли радість Свята Миколая Чудотворця для ув'язнених та засуджених.
Більшість доброчинців, що незмінно підтримують служіння, є люди зі скромним достатком. Святкові дійства у слідчих ізоляторах Києва, Донецька, Чернігова, Івано-Франківська, Чорткова, у виховних колоніях Прилук та Бережан, у численних виправних установах відбулися цими днями. Щира увага та подарунки мали на меті знову й знову пригадати про перемагаючу силу добра. Значне сприяння Церкві відчутно від офіцерів Кримінально-виконавчої служби України, що усвідомлюють значення таких відвідин.
диякон Костянтин Пантелей,
референт УГКЦ для пенітенціарної системи України
wtorek, 15 grudnia 2009
DELEGACJA Z UKRAINY (2009-12-15, ZK Rzeszów Załęże)
W dniu 30 listopada 2009 roku Zakład Karny w Rzeszowie odwiedziła czteroosobowa delegacja z Ukrainy pod przewodnictwem gen. mjr. Aleksandra Galińskiego - szefa ukraińskiej Służby Więziennej oraz gen. mjr. Vasyla Ilnickiego - szefa Służby Więziennej w obwodzie lwowskim. Wizyta ukraińskiej delegacji w Rzeszowie stanowiła cześć pobytu w Polsce na zaproszenie Centralnego Zarządu Służby Wieziennej.
http://www.sw.gov.pl
http://www.sw.gov.pl
Глава УГКЦ зустрівся з чільним представником в'язничного католицького душпастирства Європи
"В’язниця залишається, так би мовити, дзеркалом суспільства, що на тлі ідеології швидкого збагачення та споживацтва стає більш холодним та жорстоким, а це негайно відображається на стані правосуддя і пенітенціарної системи, – сказав гостю Блаженніший Любомир, - Церква відчуває обов'язок послужити краще задля плекання у громадянському суспільстві справедливості та милосердя.” В кінці Блаженніший побажав гостеві, що повертається на батьківщину радісного Різдва.
Департамент інформації УГКЦ
www.ugcc.org.ua
poniedziałek, 30 listopada 2009
Wizyta przedstawicieli więziennictwa Ukrainy
Od 30 listopada do 4 grudnia 2009 roku, na zaproszenie dyrektora generalnego Służby Więziennej przebywać będzie w Polsce 5. osobowa delegacja przedstawicieli więziennictwa Ukrainy.
Skład delegacji, to m.in. Aleksandr Julianowicz Galinski, generał-major spraw wewnętrznych, przewodniczący Państwowego Departamentu Ukrainy ds. Wykonywania Kar i Wasilij Jakowicz Ilnicki, generał-major spraw wewnętrznych, naczelnik wydziału Państwowego Departamentu Ukrainy ds. Wykonywania Kar Obwodu Lwowski.
Współpraca pomiędzy więziennictwem Polski i Ukrainy rozpoczęła się w 2003 roku podpisaniem porozumienia na szczeblu centralnym jak również i na szczeblu regionalnym. Współpraca dotyczyła m.in. wymiany doświadczeń między służbami obu krajów, wymiany informacji naukowo - technicznej, tworzenia warunków do współpracy gospodarstw przywięziennych. Ukraińscy partnerzy, w czasie pierwszych wizyt w Polsce wykorzystywali doświadczenia polskiego więziennictwa w reformowaniu systemu penitencjarnego na Ukrainie. Doświadczenia w zakresie terapii skazanych uzależnionych oraz zakażonych wirusem HIV stały się podstawą do budowania podobnego systemu leczenia osób pozbawionych wolności przebywających w zakładach karnych na Ukrainie.
Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Lublinie podjął współpracę z Zarządem Państwowego Departamentu Ukrainy do Spraw Wykonywania Kar w obwodzie rowieńskim, a Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Rzeszowie z Zarządem Departamentu w obwodzie lwowskim. W 2009 roku do współpracy z więziennictwem Ukrainy włączył się Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Białymstoku.
Wzajemna współpraca obejmuje wymianę doświadczeń pomiędzy stronami, wsparcie w zakresie pracy duszpasterskiej oraz niesienie pomocy charytatywnej. Szczytną ideą było zorganizowanie pomocy charytatywnej dla potrzebujących na Ukrainie. Na mocy obowiązującego "Porozumienia" objęto pomocą charytatywną dzieci z domów dziecka w Równem. Finansową pomoc charytatywną otrzymały również skazane - matki odbywające karę pozbawienia wolności wraz z małymi dziećmi w więzieniu w Czernichowie.
W związku ze staraniami Ukrainy do wejścia w struktury Unii Europejskiej, w ostatnich latach polskie więziennictwo prowadzi działania, mające na celu pomoc w dostosowywaniu więziennictwa ukraińskiego do wymogów unijnych.
Istotną rolę odgrywa szkolenie funkcjonariuszy ukraińskiej służby więziennej w zakresie przepisów prawa europejskiego, sposobu finansowania planowanych przedsięwzięć, pozyskiwania środków unijnych oraz standardów wykonywania kary pozbawienia wolności obowiązujących w Unii Europejskiej.
Ukraińscy więziennicy podczas pobytu w Polsce zwiedzą Areszt Śledczy Warszawa - Mokotów, Warszawa - Grochów i Warszawa - Służewiec, gdzie będą mieli możliwość m.in. obejrzeć oddział terapeutyczny dla alkoholików, zapoznać się z programem "Atlantis" oraz poznać organizację pracy penitencjarnej w aresztach śledczych i zakładach karnych. Podczas pobytu w Areszcie Śledczym w Piotrkowie Trybunalskim zapoznają się z systemem ochrony jednostek i urządzeniami techniczno - ochronnymi wykorzystywanymi w polskim systemie penitencjarnym, a w Areszcie Śledczym w Radomiu z działaniem systemu informatycznego - Centralna Baza Danych o Osobach Pozbawionych Wolności "Noe NET".
W pierwszym dniu pobytu zaplanowane jest spotkanie ze Stanisławem Chmielewskim, sekretarzem stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości oraz płk. Kajetanem Dubielem, dyrektorem generalnym Służby Więziennej.
mjr Barbara Prus
http://www.sw.gov.pl/index.php/aktualnosci/more/4525
Skład delegacji, to m.in. Aleksandr Julianowicz Galinski, generał-major spraw wewnętrznych, przewodniczący Państwowego Departamentu Ukrainy ds. Wykonywania Kar i Wasilij Jakowicz Ilnicki, generał-major spraw wewnętrznych, naczelnik wydziału Państwowego Departamentu Ukrainy ds. Wykonywania Kar Obwodu Lwowski.
Współpraca pomiędzy więziennictwem Polski i Ukrainy rozpoczęła się w 2003 roku podpisaniem porozumienia na szczeblu centralnym jak również i na szczeblu regionalnym. Współpraca dotyczyła m.in. wymiany doświadczeń między służbami obu krajów, wymiany informacji naukowo - technicznej, tworzenia warunków do współpracy gospodarstw przywięziennych. Ukraińscy partnerzy, w czasie pierwszych wizyt w Polsce wykorzystywali doświadczenia polskiego więziennictwa w reformowaniu systemu penitencjarnego na Ukrainie. Doświadczenia w zakresie terapii skazanych uzależnionych oraz zakażonych wirusem HIV stały się podstawą do budowania podobnego systemu leczenia osób pozbawionych wolności przebywających w zakładach karnych na Ukrainie.
Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Lublinie podjął współpracę z Zarządem Państwowego Departamentu Ukrainy do Spraw Wykonywania Kar w obwodzie rowieńskim, a Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Rzeszowie z Zarządem Departamentu w obwodzie lwowskim. W 2009 roku do współpracy z więziennictwem Ukrainy włączył się Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Białymstoku.
Wzajemna współpraca obejmuje wymianę doświadczeń pomiędzy stronami, wsparcie w zakresie pracy duszpasterskiej oraz niesienie pomocy charytatywnej. Szczytną ideą było zorganizowanie pomocy charytatywnej dla potrzebujących na Ukrainie. Na mocy obowiązującego "Porozumienia" objęto pomocą charytatywną dzieci z domów dziecka w Równem. Finansową pomoc charytatywną otrzymały również skazane - matki odbywające karę pozbawienia wolności wraz z małymi dziećmi w więzieniu w Czernichowie.
W związku ze staraniami Ukrainy do wejścia w struktury Unii Europejskiej, w ostatnich latach polskie więziennictwo prowadzi działania, mające na celu pomoc w dostosowywaniu więziennictwa ukraińskiego do wymogów unijnych.
Istotną rolę odgrywa szkolenie funkcjonariuszy ukraińskiej służby więziennej w zakresie przepisów prawa europejskiego, sposobu finansowania planowanych przedsięwzięć, pozyskiwania środków unijnych oraz standardów wykonywania kary pozbawienia wolności obowiązujących w Unii Europejskiej.
Ukraińscy więziennicy podczas pobytu w Polsce zwiedzą Areszt Śledczy Warszawa - Mokotów, Warszawa - Grochów i Warszawa - Służewiec, gdzie będą mieli możliwość m.in. obejrzeć oddział terapeutyczny dla alkoholików, zapoznać się z programem "Atlantis" oraz poznać organizację pracy penitencjarnej w aresztach śledczych i zakładach karnych. Podczas pobytu w Areszcie Śledczym w Piotrkowie Trybunalskim zapoznają się z systemem ochrony jednostek i urządzeniami techniczno - ochronnymi wykorzystywanymi w polskim systemie penitencjarnym, a w Areszcie Śledczym w Radomiu z działaniem systemu informatycznego - Centralna Baza Danych o Osobach Pozbawionych Wolności "Noe NET".
W pierwszym dniu pobytu zaplanowane jest spotkanie ze Stanisławem Chmielewskim, sekretarzem stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości oraz płk. Kajetanem Dubielem, dyrektorem generalnym Służby Więziennej.
mjr Barbara Prus
http://www.sw.gov.pl/index.php/aktualnosci/more/4525
piątek, 27 listopada 2009
Прах Омельяна Ковча вшановуватимуть у Космачі
Від імені вірних Космача, де народився Праведник світу о. Ковч, духовну реліквію у спеціально виготовленій рамці-мощівниці з рук владики отримав о. Ігор Андрійчук – адміністратор церкви Пресвятої Трійці.
Події передачі праху, що відбулася 26 листопада у єпархіальній каплиці Покрову Пресвятої Богородиці, передувало зачитання відповідного декрету єпископа о. мітратом Василем Мельничуком, канцлером єпархії.
"Поручаю вірних та духовенство Коломийсько-Чернівецької єпархії УГКЦ заступництву священномученика Омеляна Ковча – мученика української землі, який своїм життям та християнською вірою у страшних умовах 2-ї світової війни та фашистського концентраційного табору "Майданек" долав смерть" (витяг з декрету).
Висловлюючи вдячність єпархові о. Ігор наголосив на важливості цієї події не тільки для космачан, але й для всіх, хто бажатиме відвідати рідну землю блаженного Омеляна Ковча і проситиме його заступництва.
Автор: о. В.Перцович, прес-секретар Коломийсько-Чернівецької єпархії УГКЦ
http://kolomyya.org/se/sites/ep/?nid=21597&page=1
wtorek, 24 listopada 2009
Nowy szef Służby Więziennej
18 listopada 2009 roku Prezes Rady Ministrów na wniosek Ministra Sprawiedliwości - Prokuratora Generalnego, powołał płk. Kajetana Dubiela na stanowisko Dyrektora Generalnego Służby Więziennej.
Płk Kajetan Dubiel - magister socjologii, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Żonaty, dwoje dzieci. W Służbie Więziennej od 1 czerwca 1990 roku.
WYKSZTAŁCENIE
1982 Studia na Wydziale Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego
1996 Studia podyplomowe w zakresie zagadnień legislacyjnych na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego
1998 Dwuletnie Studium Podyplomowe "Szkoła Umiejętności Społecznych" - Instytut Studiów Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego
PRZEBIEG PRACY ZAWODOWEJ
1. W latach 80. pracował jako wychowawca w sanatorium w Zagórzu w oddziale dla młodzieży uzależnionej od narkotyków
2. 1987 - założył Młodzieżowy Ośrodek Rehabilitacyjny w Kazuniu - Bielanach
3. 1995 - 1996 ekspert Sejmowej Podkomisji do Opracowania Projektu Ustawy o Przeciwdziałaniu Narkomanii
4. 1998 - koordynator organizacyjno - administracyjny Rady Duszpasterstwa Więziennego
5. 1999 - 2002 koordynator Polish Prisons Procject oraz programu redukcji szkół IHRD (International Harm Reduction Development Programme z Nowego Jorku)
6. Od 2000 roku - Członek Rady Głównej ds. Pomocy Postpenitencjarnej i Społecznej Readaptacji Skazanych przy Ministerstwie Sprawiedliwości
7. 1 października 2000 roku mianowany na stanowisko Dyrektora Biura Penitencjarnego Centralnego Zarządu Służby Więziennej
8. 23 maja 2003 roku - powołany w skład Rady Głównej do Spraw Społecznej Readaptacji i Pomocy Skazanym
9. 2003 - 2005 - koordynator programu szkoleniowego z zakresu przeciwdziałania narkomanii dla więźniów z Litwy, Łotwy, Estonii i Rosji (Kaliningrad)
10. 2008 - 2009 - członek komisji prof. Krzysztofa Krajewskiego ds. nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii
11. 18 listopada 2009 roku - mianowany na stanowisko Dyrektora Generalnego Służby Więziennej
12. Odznaczony m.in:
2002 - Złotym Krzyżem Zasługi
2004, 2007, 2009 - Orderami Świętej Równej Apostołom Marii Magdaleny
2003 - uhonorowany Czerwoną Kokardką (symbolem solidarności z osobami żyjącymi z HIV i chorymi na AIDS)
2004 - "Różą Lutra"(symbol kościoła Ewangelicko - Augsburskiego) za zaangażowanie dla Ewangelickiego Duszpasterstwa Więziennego
2008 - Medalem Komisji Edukacji Narodowej
http://www.sw.gov.pl/index.php/aktualnosci/more/4462
środa, 11 listopada 2009
Nowe możliwości
Formalne ramy określa Porozumienie o współpracy regionalnej z 9 sierpnia 2007r., ale faktyczne kontakty rozpoczęły się znacznie wcześniej. Nowe możliwości stwarza program pomocy zagranicznej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP. Polega na wsparciu finansowym i organizacyjnym różnorodnych działań w wielu krajach świata, służących budowaniu społeczeństwa obywatelskiego, demokratyzacji życia społecznego, przestrzeganiu praw człowieka, rozwojowi gospodarczemu i wzrostowi dobrobytu.
Program stanowi element polskiej polityki zagranicznej i oznacza wymierną pomoc świadczoną krajom rozwijającym się i przechodzącym transformację ustrojową. W 2009 r. polski rząd przyznał kwotę blisko 140 min zł na wsparcie zewnętrznych programów pomocowych, realizowanych za pośrednictwem MSZ. Środki mają służyć redukcji ubóstwa i realizacji pozostałych Milenijnych Celów Rozwoju, w szczególności w wybranych krajach rozwijających się Afryki, Azji, Ameryki Łacińskiej, wspieraniu procesów transformacji ustrojowej, demokratyzacji i budowania społeczeństwa obywatelskiego oraz przemian wolnorynkowych w wybranych krajach Europy Środkowo-Wschodniej, Azji Środkowej i Kaukazu Południowego.
Pozyskiwanie środków odbywa się w drodze konkursu projektów, składa¬nych przez administrację rządową, samorząd terytorialny, fundacje i stowarzyszenia oraz inne podmioty. W 2009 r., wśród krajów uznanych za priorytetowe, znalazły się: Afganistan, Angola, Irak, Autonomia Palestyńska, Białoruś, Gruzja, Mołdawia i Ukraina.
OISW w Rzeszowie po raz pierwszy w tym roku złożył wniosek projektowy do Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Dotyczył współpracy z Państwowym Departamentem Ukrainy ds. Wykonywania Kary w obwodzie lwowskim. Projekt pod nazwą "Europejskie standardy więzienne warunkiem przestrzegania praw osób pozbawionych wolności oraz demokratyzacji ukraińskiego systemu penitencjarnego" zyskał wysoką ocenę ekspertów i jest finansowany ze środków programu Polska Pomoc Zagraniczna.
Na projekt składają się warsztaty nt. europejskich standardów więziennych w polskiej praktyce penitencjarnej, prowadzone we lwowskich więzieniach przez funkcjonariuszy podkarpackiej SW (12-14 sierpnia 2009 r.), sześciodniowy staż studyjny 10 ukraińskich funkcjonariuszy w wybranych jednostkach inspektoratu rzeszowskiego, w trakcie którego odbędzie się spotkanie z sędzią penitencjarnym oraz pracownikami naukowymi Uniwersytetu Rzeszowskiego. Zaplanowano też warsztaty dotyczące nowatorskich form oddziaływań resocjalizacyjnych wobec osób pozbawionych wolności, prowadzonych w jednostkach penitencjarnych obwodu lwowskiego przez funkcjonariuszy podkarpackiej SW. Podsumowaniem będzie polsko-ukraińskie Forum Penitencjarne w Olszanicy.
Ostatecznym beneficjentem projektu jest grupa ok. 200 funkcjonariuszy Państwowego Departamentu Ukrainy ds. Wykonywania Kary w obwodzie lwowskim. Uczestnicząc w jego realizacji poznają organizację i zadania polskiej Służby Więziennej, uregulowania prawne zgodne ze standardami UE, będące gwarantem humanitarnego wykonywania kary pozbawienia wolności, poszanowania praw i godności więźniów, stosowane metody i środki oddziaływań resocjalizacyjnych w zakresie korekty postaw prokryminalnych, sposób, zakres i formy sprawowania sądowej i społecznej kontroli nad prawidłowością wykonania kary.
Projekt przewiduje bezpośrednie kontakty polskich i ukraińskich funkcjonariuszy pionu penitencjarnego w zakładach karnych i aresztach śledczych Podkarpacia oraz obwodu lwowskiego. Zakłada się, że po zakończeniu projektu ukraińscy funkcjonariusze będą sami podejmować nowatorskie oddziaływania resocjalizacyjne, które obejmą ok. 1000 skazanych.
Andrzej Leńczuk
środa, 4 listopada 2009
130. ROCZNICA URODZIN BŁ. O. LEONIDA FIODOROWA
Błogosławiony o. Leontij (Leonid Fiodorow) urodził się 4 listopada 1879 r. w Petersburgu. Rodzina Fiodorowów zamieszkiwała Kazaską dzielnicę miasta Petersburga. Leonid od szóstego roku życia uczył się czytać i pisać. W 1892r. zmarł jego ojciec Iwan. Wówczas matka (greckiego pochodzenia) była zmuszona pójść do pracy, aby zapewnić dzieciom utrzymanie i wykształcenie, przez co Fiedorowie żyli skromnie.
Od dziewiątego roku życia Leonid interesował się greckim światem klasyki, a w wieku 14-stu lat po raz pierwszy przeczytał całe Pismo Święte. Od tego czasu gorąco zapragnął zostać mnichem. W wieku 20 lat studiował dzieła Ojców Kościoła, historię Soborów Powszechnych i doszedł do wniosków, które świadczyły o prawdziwości Kościoła Powszechnego. Pomimo swoich rozważań i wniosków, do których doszedł, trudno było w owym czasie „przejść” do Kościoła Katolickiego. Na tak ważny krok, jeszcze wtedy, nie był przygotowany.
W 1901r. rozpoczął naukę w Petersburskiej Akademii Duchownej, w której był jednym z najlepszych studentów. Wydarzeniem, które zaważyło na przejściu Leonida Fiodorowa do Kościoła Katolickiego było spotkanie z o. Janem Ścisławskim – przełożonym kościoła św. Katarzyny w Petersburgu. Jak sam później pisał: „Wreszcie postanowiłem zrobić krok nieodwracalny. Postanowiłem wyjechać za granicę, aby tam stać się katolikiem (…) Kościół Katolicki był dla mnie nie tylko źródłem prawdziwej wiary, ale stał się dla mnie także syloamską studnią, z której wyszedłem całkowicie odnowiony”. W 1902 r. wystąpił z prawosławnej Akademii Duchownej i pojechał do Rzymu, gdzie przyjął wiarę katolicką. Studiował w Ananio, Rzymie i Fryburgu.
Metropolita Andrzej (Szeptycki), aby nie zaszkodzić przyszłej pracy Leonida Fiodorowa w Rosji, podjął decyzję, że jego święcenia odbędą się w Konstantynopolu. We Lwowie Metropolita udzielił Leonidowi święceń lektorskich i subdiakonatu. Święcenia diakonatu przyjął 22 marca, a 25 marca 1911r. - kapłańskie z rąk bułgarskiego biskupa Michała( Mirowa) w cerkwi Trójcy Przenajświętszej w Galacie.
Kolejnym bardzo ważnym etapem życia o. Leonida Fiodorowa było wstąpienie do monasteru Ojców Studytów w Kamienicy (Bośnia). Tam też, 12 lutego 1913r. złożył śluby zakonne. O tym dniu Leonid napisał: „Dzisiaj Pan zechciał obdarować mnie pierwszymi znakami anielskich godności. Na sercu spoczął, jakiś nieoczekiwany spokój. Daj, Panie, aby ten duchowy pokój pozostał ze mną, i aby nie był tylko powiewem chwili”.
Spokój błogosławionego Mnicha miał być wypróbowany już niebawem. Dwa tygodnie po powrocie do Petersburga, został aresztowany i, jako ksiądz greckokatolicki, zesłany do Tobolska (w tamtych czasach 30 - tysięczne miasto położone nad rzeką Irtysz).
W 1917 r. w związku z amnestią został zwolniony z więzienia. W tym też czasie Metropolita Szeptycki w dniach 29-31 maja zwołał Synod Rosyjskiego Kościoła Greckokatolickiego. W czasie tego synodu wybrano o. Fiodorowa egzarchą Kościoła Greckokatolickiego w Rosji. Decyzje tę Papież zatwierdził dopiero 24 lutego 1921r., gdyż na przeszkodzie stanęły różnorakie przeszkody o charakterze politycznym. Papież nadał także o. Leonidowi tytuł Protonotario Apostolico ad instar.
W 1923 r. po raz drugi został aresztowany, następnie skazany na 10 lat i wywieziony na Sołowki. Z zesłania wrócił 10 sierpnia 1929 roku. Jednakże już 20 kwietnia został zesłany do miasta Kotłas, a następnie do Wiatki.
O. Leonid zmarł 7 marca 1935 r. na skutek długotrwałego wycieńczenia organizmu.
W 1937 r. staraniem Sługi Bożego Metropolity A. Szeptyckiego został rozpoczęty jego proces beatyfikacyjny. W czasopiśmie „Jasna Put`” (1936-1937) podano przykłady otrzymanych łask za wstawiennictwem o. Leontia.
Egzarcha o. Leontij (Fiodorow) został wyniesiony na ołtarze przez Sługę Bożego Jana Pawła II 27 czerwca 2001 r. we Lwowie.
Na podstawie „Життя, мученича смерть і слава мучеництва Слуги Божого Леоніда Фіодоровa” Ієром. Теодор Мартинюк і Ярослав Стороняк, Календар «БЛАГОВІСТА» 2002, Гурово Ілавецьке 2002, s. 110 – 120.
opr. ks. Paweł Potoczny
Od dziewiątego roku życia Leonid interesował się greckim światem klasyki, a w wieku 14-stu lat po raz pierwszy przeczytał całe Pismo Święte. Od tego czasu gorąco zapragnął zostać mnichem. W wieku 20 lat studiował dzieła Ojców Kościoła, historię Soborów Powszechnych i doszedł do wniosków, które świadczyły o prawdziwości Kościoła Powszechnego. Pomimo swoich rozważań i wniosków, do których doszedł, trudno było w owym czasie „przejść” do Kościoła Katolickiego. Na tak ważny krok, jeszcze wtedy, nie był przygotowany.
W 1901r. rozpoczął naukę w Petersburskiej Akademii Duchownej, w której był jednym z najlepszych studentów. Wydarzeniem, które zaważyło na przejściu Leonida Fiodorowa do Kościoła Katolickiego było spotkanie z o. Janem Ścisławskim – przełożonym kościoła św. Katarzyny w Petersburgu. Jak sam później pisał: „Wreszcie postanowiłem zrobić krok nieodwracalny. Postanowiłem wyjechać za granicę, aby tam stać się katolikiem (…) Kościół Katolicki był dla mnie nie tylko źródłem prawdziwej wiary, ale stał się dla mnie także syloamską studnią, z której wyszedłem całkowicie odnowiony”. W 1902 r. wystąpił z prawosławnej Akademii Duchownej i pojechał do Rzymu, gdzie przyjął wiarę katolicką. Studiował w Ananio, Rzymie i Fryburgu.
Metropolita Andrzej (Szeptycki), aby nie zaszkodzić przyszłej pracy Leonida Fiodorowa w Rosji, podjął decyzję, że jego święcenia odbędą się w Konstantynopolu. We Lwowie Metropolita udzielił Leonidowi święceń lektorskich i subdiakonatu. Święcenia diakonatu przyjął 22 marca, a 25 marca 1911r. - kapłańskie z rąk bułgarskiego biskupa Michała( Mirowa) w cerkwi Trójcy Przenajświętszej w Galacie.
Kolejnym bardzo ważnym etapem życia o. Leonida Fiodorowa było wstąpienie do monasteru Ojców Studytów w Kamienicy (Bośnia). Tam też, 12 lutego 1913r. złożył śluby zakonne. O tym dniu Leonid napisał: „Dzisiaj Pan zechciał obdarować mnie pierwszymi znakami anielskich godności. Na sercu spoczął, jakiś nieoczekiwany spokój. Daj, Panie, aby ten duchowy pokój pozostał ze mną, i aby nie był tylko powiewem chwili”.
Spokój błogosławionego Mnicha miał być wypróbowany już niebawem. Dwa tygodnie po powrocie do Petersburga, został aresztowany i, jako ksiądz greckokatolicki, zesłany do Tobolska (w tamtych czasach 30 - tysięczne miasto położone nad rzeką Irtysz).
W 1917 r. w związku z amnestią został zwolniony z więzienia. W tym też czasie Metropolita Szeptycki w dniach 29-31 maja zwołał Synod Rosyjskiego Kościoła Greckokatolickiego. W czasie tego synodu wybrano o. Fiodorowa egzarchą Kościoła Greckokatolickiego w Rosji. Decyzje tę Papież zatwierdził dopiero 24 lutego 1921r., gdyż na przeszkodzie stanęły różnorakie przeszkody o charakterze politycznym. Papież nadał także o. Leonidowi tytuł Protonotario Apostolico ad instar.
W 1923 r. po raz drugi został aresztowany, następnie skazany na 10 lat i wywieziony na Sołowki. Z zesłania wrócił 10 sierpnia 1929 roku. Jednakże już 20 kwietnia został zesłany do miasta Kotłas, a następnie do Wiatki.
O. Leonid zmarł 7 marca 1935 r. na skutek długotrwałego wycieńczenia organizmu.
W 1937 r. staraniem Sługi Bożego Metropolity A. Szeptyckiego został rozpoczęty jego proces beatyfikacyjny. W czasopiśmie „Jasna Put`” (1936-1937) podano przykłady otrzymanych łask za wstawiennictwem o. Leontia.
Egzarcha o. Leontij (Fiodorow) został wyniesiony na ołtarze przez Sługę Bożego Jana Pawła II 27 czerwca 2001 r. we Lwowie.
Na podstawie „Життя, мученича смерть і слава мучеництва Слуги Божого Леоніда Фіодоровa” Ієром. Теодор Мартинюк і Ярослав Стороняк, Календар «БЛАГОВІСТА» 2002, Гурово Ілавецьке 2002, s. 110 – 120.
opr. ks. Paweł Potoczny
wtorek, 3 listopada 2009
Соціальний тиждень для в'язнів
1 листопада, після Божественної Літургії автобус із двадцятьма волонтерами в'язничного служіння - студентами психології та соціальними працівниками - вирушає за Київ. У складі групи також ансамбль "Українські барви" під керівництвом Оксани Стебельської, що виступав з програмою української музики та співу у Лук’янівській в'язниці минулого року.
Бучанська виправна колонія №85 розташована в смт. Гостомель, що неподалік Києва. До залу, де відбувалася зустріч прийшли лише бажаючі. Їх зібралося понад сто. Доки артисти готуються до виступу відбувається знайомство. Від Інституту Св. Томи Аквінського та від видавничого відділу "Свічадо" засуджені отримують цінний подарунок - духовну літературу, Новий завіт з коментарем та молитовники.
Музика наживо та запальна пісня викликає щирі оплески в аудиторії, вдячні гостям місцева вокально-інструментальна група під назвою "Нє подарок" пропонує кілька пісень із свого репертуару.
Відтак диякон-доктор Ігор Шабан розповідає про мету проведення Соціального тижня та його історію. Інтенсивність волонтерської праці у в'язничному душпастирстві Церкви, роль якої дуже визначна, насправді дуже зросла після соціальної програми попереднього року. За тим відбуваються зустрічі в малих групах прямо тут у клубі. Наш візит триває понад дві години й колонію ми покидаємо у супроводі численних в'язнів, що розходяться до своїх локалок. Відчуття тепла та щирого зацікавлення гостей їхніми долями - найважливіші плоди відвідин для засуджених. Покарані, але не відкинені...
"Я люблю мою батьківщину та наших людей, шкода несподівано було зустріти свого знайомого" - ділиться Перенечко Володимир. "Мені пощастило викликати одного з моїх співрозмовників на щиру розмову" - говорить Тетяна Ермак. "Доречі, сьогодні день соціального працівника - згадує Ілона Згурська, - але це ще дуже занедбана з боку державного бюджету сфера". Було чути в автобусі, як у сутінках ми вїжджали вже до Києва.
Напередодні у суботу вихованці Прилуцької виховної колонії також приймали учасників програми Соціального тижня диякона Костянтина Пантелея та сестру Магдалину, СНДМ. «Примирення як дар Божий» - провідна тема проповіді, адже кожний, хто потрапив за ґрати, переживає значний конфлікт, як у собі, так і навколо себе. Людині не під силу знайти мир без Божої допомоги.
Андрій Черненко, випускник УКУ
niedziela, 1 listopada 2009
ЗБІРКА НА ДОПОМОГУ ТЮРЕМНОМУ ДУШПАСТИРСТВУ
www.soborcerkiew.net
środa, 28 października 2009
Boska Liturgia w ZK Przemyśl
W środę 7 października w Zakładzie Karnym w Przemyślu została odprawiona Boska Liturgia św. Jana Chryzostoma. Liturgię celebrował ks. Paweł Potoczny, Okręgowy Kapelan Duszpasterstwa Więziennego Okręgu Rzeszowskiego. Uczestnicy Eucharystii przystąpili do sakramentu pokuty i pojednania i przyjęli Komunię świętą. Śpiewem posłużył Jarosław Wójcik.
Kapelani Kościoła Greckokatolickiego swoją posługę w przemyskim Zakładzie Karnym niosą już od ponad 15 lat.
wtorek, 27 października 2009
В рамках Суспільного тижня вірні УГКЦ відвідають в’язницю
З 31 жовтня по 6 листопада у Києві, вдруге після відновлення Незалежності, буде проведено Суспільний тиждень УГКЦ. Його гасло: «Примирення як Дар Божий». У рамках заходу, у неділю, 1 листопада, буде проведено акцію солідарності: вірні УГКЦ та всі охочі у Києві, Ірпіні, Вишгороді та Броварах відвідають сиротинці, будинки пристарілих та в’язницю. Програма тижня суспільної відповідальності, солідарності та примирення (див. у додатку) зокрема включає відвідування пенітенціарної установи неподалік Києва. Це Бучанська виправна колонія № 85 для неодноразово засуджених до позбавлення волі. У програмі відвідування колонії проповідь, виступ ансамблю «Українські барви», праця в малих групах.
У Бучанській виправній колонії середнього рівня безпеки відбувають покарання 1100 осіб. Переважно молоді люди, середній вік яких 23 - 27 років, із м. Києва та області. Скоєні ними злочини: за збут наркотиків (до 400 чоловік), пограбування квартир та транспортних засобів (близько 300 осіб) і понад 100 осіб за вбивства та грабежі. Тут також знаходиться міжобласна лікарня системи на 150 ліжок.
Сьогодні в цехах підприємства колонії випускають продукцію двадцяти найменувань: автомобільні причепи кількох видів, мотоблоки, металеві конструкції для рекламних щитів і будівельних риштувань. На базі колонії створено навчальний центр, який готує фахівців за трьома спеціальностями – токар, електрозварник та електромонтажник з освітлення та освітлювальних мереж. У колонії є бібліотека. Книжками активно користуються хлопці, які хочуть здобути вищу освіту. Ще більше популярна церква – духовне пристанище для тих, хто усвідомив своє падіння і тепер хоче щиро спокутувати гріхи.
«В’язні – найбільш погорджена та відчужена верства суспільства. Проте, саме в’язниці віддзеркалюють суть процесів, які в ньому відбуваються», – зазначає д. Костянтин Пантелей, референт для пенітенціарних закладів України Відділу Патріаршої курії УГКЦ у справах душпастирства силових структур.
Запрошуємо представників мас-медіа бути учасниками акції солідарності у Бучанській виправній колонії № 85. Повідомити про свою участь та надати паспортні дані слід до 18.00 27 жовтня.
Контактна особа: д. Костянтин Пантелей, ел. адреса: panteley@ukr.net, тел. 0935947525.
Департамент інформації УГКЦ
Довідка
Сьогодні у 184 установах Кримінально-виконавчої служби України утримується 146,5 тисяч осіб (в тому числі у 33 слідчих ізоляторах – 36,8 тисяч осіб), з них – 6,2 тисяч засуджених жінок та 1523 неповнолітніх. Серед 1576 засуджених до довічного позбавлення волі – 14 жінок. Збільшилася концентрація особливо небезпечного кримінального контингенту серед ув’язнених. Майже 19 тисяч засуджено за умисне вбивство, 11 тисяч – за заподіяння тяжких тілесних ушкоджень, що призвели до смерті, 13 тисяч – за розбій, майже 15 тисяч – за грабіж, 27 тисяч – за крадіжки. Крім того, на обліку кримінально-виконавчої інспекції перебуває 137 тисяч засуджених до покарань, не пов’язаних з позбавленням волі.
Додаток
ІІІ-й Суспільний тиждень УГКЦ
«ПРИМИРЕННЯ ЯК ДАР БОЖИЙ»
«ПРИМИРЕННЯ ЯК ДАР БОЖИЙ»
31 жовтня, субота
Урочисте відкриття ІІІ-го Суспільного тижня УГКЦ
15.00 Конференція: Андрей Шептицький та Йосиф Сліпий як сподвижники примирення та соціальної відповідальності
За участю Блаженнішого Любомира, Глави УГКЦ, Архиєпископа Івана Юрковича, Апостольського Нунція в Україні, Головного рабина України Яків Дов Блайха, офіційних представників інших церков та релігій, мирян УГКЦ.
Доповіді: проф. Жанна Ковба (Інститут Юдаїки), проф. о. д-р Мирон Бендик (ректор Дрогобицької Духовної семінарії УГКЦ). Вхід вільний
Конгрегаційна зала Староакадемічного корпусу Національного університету "Києво-Могилянська академія". м. Київ, вул. Г. Сковороди, 2
1 листопада, неділя
10.00 – Божественна Літургія за участю Блаженнішого Любомира (Гузара)
11.30 – Молитва за прославу митрополита Андрея Шептицького
Церква св. Василія Великого, вул. Смірнова-Ласточкіна, 7
12.00 – Акція солідарності Примирення сьогодні: на шляху до соціальної відповідальності
(після Літургії, у Києві, Ірпіні, Вишгороді та Броварах миряни відвідають сиротинці, будинки пристарілих та в’язницю)
2 листопада, понеділок
17.00 – 19.00 Духовні роздуми на тему: Сповідь як тайна примирення. Проводить о. д-р Марко Бляза, єзуїт, професор, проректор університету ім. св. Яна Боболі (Варшава). Вхід вільний
Церква св. Миколая на Аскольдовій Могилі
19.00 – презентація фільму про А. Шептицького „Невигідний Шептицький” (вхід вільний)
Малий зал кінотеатру „Кінопалац” (вул. Інститутська, 1)
3 листопада, вівторок
17.00 Круглий стіл – Примирення між людьми та народами
За участю Блаженнішого Любомира, Глави УГКЦ, Віктора Єленського (доктор філософських наук, президент Української асоціації релігійної свободи, провідний науковий співробітник Інституту філософії НАНУ), Олександри Гнатюк (професор Варшавського університету, керівник Відділу української літератури Інституту славістики Польської академії наук, радник з питань культури й науки Посольства Республіки Польщі в Україні), Олександра Гриценка (директор Українського центру культурних досліджень, заслужений діяч мистецтв України). Вхід вільний.
Конгрегаційна зала Староакадемічного корпусу Національного університету "Києво-Могилянська академія". м. Київ, вул. Г. Сковороди, 2
4 листопада, середа
10.00 – Відвідування релігійних соціальних центрів міста Києва за участю представників різних конфесій України
17.00 Круглий стіл: Презентація соціальних проектів Католицької Церкви
За участю Карітас-Дрогобич, Renovabis (Німеччина), Церква в Потребі (Німеччина), Центр проти алкогольної залежності, Пасторально-місійний відділ УГКЦ, Центр мирянського лідерства УКУ. Вхід вільний
Церква св. Василія Великого, вул. Смірнова-Ласточкіна, 7
5 листопада, четвер
11.00 – Відкриті лекції Покаяння як крок до примирення та порозуміння (Університети Києва)
17.00 Круглий стіл: Освіта як знаряддя примирення
За участю Блаженнішого Любомира, Глави УГКЦ, міністра освіти і науки України Вакарчука Івана Олександровича та християнської молоді м. Києва. Вхід вільний
Конгрегаційна зала Староакадемічного корпусу Національного університету "Києво-Могилянська академія". м. Київ, вул. Г. Сковороди, 2
czwartek, 22 października 2009
Rekolekcje dla kapelanów SW
W dniach 18-22 października Kapelani Więzienni Kościoła Greckokatolickiego, ks. Jarosław Storoniak, ks. Paweł Potoczny i ks. Bogdan Kiszko, wzięli udział w Ogólnopolskim Zjeździe Kapelanów Więziennych w Ośrodku Doskonalenia Kadr w Popowie, k/Serocka. W czasie czterech dni kapelani uczestniczyli w szeregu zajęć, konferencji o tematyce pedagogicznej i wychowawczej. Zajęć miały na celu podniesienie kwalifikacji uczestników, a także osobistą odnowę duchową. Program zajęć obejmował:
1. Warsztaty ascetyczno-formacyjne pod kier. J. E. Ks. Bp dr hab. S. Budzika.
2. Wykłady dr M. Gordon pt. "Praca z osobami przejawiającymi stany suicydalne".
3. Wykłady dr n. med. L. Markuszewskiego pt. "Kardiologia w rzeczywistości więziennej" .
4. Wykłady mjr U. Wojciechowskiej-Budzikur pt. "Medytacja chrześcijańska jako narzędzie resocjalizacji".
5. Wykłady mjr M. Stoszek pt. "Praca z osobami z zaburzeniami preferencji
seksualnych".
6. Wykład ppłk J. Maternowskiego pt. "Praca kapelana w świetle przepisów i praktyki
ochrony".
7. Wykład Ks. dr P. Wojtasa, Krajowego Duszpasterza Więziennictwa pt. "Międzynarodowe i
ogólnopolskie bieżące kwestie duszpasterstwa więziennego".
8. Wystąpienie gen. P. Nasiłowskiego, dyrektora generalnego SW.
9. Wystąpienie P. Ministra K. Kwiatkowskiego.




1. Warsztaty ascetyczno-formacyjne pod kier. J. E. Ks. Bp dr hab. S. Budzika.
2. Wykłady dr M. Gordon pt. "Praca z osobami przejawiającymi stany suicydalne".
3. Wykłady dr n. med. L. Markuszewskiego pt. "Kardiologia w rzeczywistości więziennej" .
4. Wykłady mjr U. Wojciechowskiej-Budzikur pt. "Medytacja chrześcijańska jako narzędzie resocjalizacji".
5. Wykłady mjr M. Stoszek pt. "Praca z osobami z zaburzeniami preferencji
seksualnych".
6. Wykład ppłk J. Maternowskiego pt. "Praca kapelana w świetle przepisów i praktyki
ochrony".
7. Wykład Ks. dr P. Wojtasa, Krajowego Duszpasterza Więziennictwa pt. "Międzynarodowe i
ogólnopolskie bieżące kwestie duszpasterstwa więziennego".
8. Wystąpienie gen. P. Nasiłowskiego, dyrektora generalnego SW.
9. Wystąpienie P. Ministra K. Kwiatkowskiego.
Dar skazanych z ZK w Łupkowie dla cerkwi w Morągu (2009-10-05, ZK Łupków)
W cerkwi greckokatolickiej w Komańczy pw. Opieki Najświętszej Marii Panny odbyło się uroczyste przekazanie Kywotu, będącego odpowiednikiem tabernakulum w obrządku rzymsko-katolickim, który został wykonany nieodpłatnie przez skazanych z Zakładu Karnego w Łupkowie. Na wykonanie ww. obiektu, mającego formę miniaturowej, drewnianej cerkwi, trzech uzdolnionych artystycznie więźniów poświęciło kilkaset godzin w ramach uczestnictwa w zajęciach w sali terapeutycznej, funkcjonującej od wielu lat w tutejszej jednostce penitencjarnej. Kywot zostanie przekazany jako dar Parafii Greckokatolickiej z Komańczy (zapewnienie materiału) oraz ZK w Łupkowie (wykonawstwo) dla nowobudowanej cerkwi w Morągu koło Olsztyna. W uroczystości przekazania gotowego dzieła, mającego bez wątpienia wysoki walor artystyczny, udział wzięli wikary Parafii Greckokatolickiej w Komańczy - ks. Bogdan Kiszko oraz dyrektor Zakładu Karnego w Łupkowie - mjr Marek Grabek.
tekst: Henryk Antoniewicz
zdjęcia: Paweł Kotlarz
Portal Służby Więziennej
Pielgrzymka Służby Więziennej do Jarosławia
W dniu 8 września 2009 roku, w 230 rocznicę ogłoszenia Bulli Papieskiej o uznaniu Jarosławskiej Ikony Matki Boskiej – cudotwórczą, odbyła się Pierwsza Pielgrzymka Służby Więziennej do Jarosławskiego Sanktuarium Matki Boskiej BRAMY MIŁOSIERDZIA.
W programie uroczystości były: Akatyst do Bogarodzicy, Mołebeń do Bogarodzicy oraz Pontyfikalna Boska Liturgia Św. Jana Chryzostoma, której przewodniczył Abp Jan Martyniak Metropolita Przemysko-Warszawski oraz koncerty muzyki cerkiewnej.
W tegorocznej pielgrzymce wzięli udział pracownicy, funkcjonariusze oraz kapelani posługujący w jednostkach penitencjarnych okręgów Olsztyńskiego, Lubelskiego, Rzeszowskiego, Krakowskiego oraz Katowickiego, a także delegacja kapelanów z Ukrainy. Swą duchową obecność wyraził listownie również naczelny kapelan więziennictwa Kościoła rzymskokatolickiego.
W swej homilii Arcybiskup podkreślił ważkość pracy funkcjonariuszy służby więziennej oraz postawę odpowiedzialności w duchu miłosierdzia, w którym wspiera i którego uczy sama Matka i Brama Miłosierdzia.
Szczególne słowa wsparcia i zrozumienia dla trudów pracy penitencjarnej i duszpasterskiej skierował do uczestników Pielgrzymki gen. Paweł Nasiłowski Dyrektor Generalny Służby Więziennej, w których podkreślał rolę wymiaru duchowego w pracy więzienników. Uczestnicy pielgrzymki mogli skorzystać również z odpustu zupełnego nadanego prze Papieża Piusa VI w 1779 roku.
o. Jarosław Storoniak
www.soborcerkiew.net
W programie uroczystości były: Akatyst do Bogarodzicy, Mołebeń do Bogarodzicy oraz Pontyfikalna Boska Liturgia Św. Jana Chryzostoma, której przewodniczył Abp Jan Martyniak Metropolita Przemysko-Warszawski oraz koncerty muzyki cerkiewnej.
W tegorocznej pielgrzymce wzięli udział pracownicy, funkcjonariusze oraz kapelani posługujący w jednostkach penitencjarnych okręgów Olsztyńskiego, Lubelskiego, Rzeszowskiego, Krakowskiego oraz Katowickiego, a także delegacja kapelanów z Ukrainy. Swą duchową obecność wyraził listownie również naczelny kapelan więziennictwa Kościoła rzymskokatolickiego.
W swej homilii Arcybiskup podkreślił ważkość pracy funkcjonariuszy służby więziennej oraz postawę odpowiedzialności w duchu miłosierdzia, w którym wspiera i którego uczy sama Matka i Brama Miłosierdzia.
Szczególne słowa wsparcia i zrozumienia dla trudów pracy penitencjarnej i duszpasterskiej skierował do uczestników Pielgrzymki gen. Paweł Nasiłowski Dyrektor Generalny Służby Więziennej, w których podkreślał rolę wymiaru duchowego w pracy więzienników. Uczestnicy pielgrzymki mogli skorzystać również z odpustu zupełnego nadanego prze Papieża Piusa VI w 1779 roku.
o. Jarosław Storoniak
www.soborcerkiew.net
„CZŁOWIEK I NADZIEJA. DUSZPASTERSTWO WIĘZIENNE KOŚCIOŁA GRECKOKATOLICKIEGO EUROPY ŚRODKOWO-WSCHODNIEJ”
Prezentowana publikacja jest próbą refleksji nad rolą duszpasterstwa więziennego Kościoła Greckokatolickiego w skali makro z kilku powodów. Po pierwsze, stara się przybliżyć sytuację więźniów praktykujących religijne w warunkach ukraińskiej, słowackiej i polskiej rzeczywistości penitencjarnej. Po wtóre, uwzględnia różnice związane z realizowanym porządkiem prawnym dotyczącym duszpasterstwa więziennego i wykonawstwem tych przepisów w praktyce różnych państw europejskich. Wskazując na odmienności przybliża też Czytelnikom to co wspólne i pożyteczne a co mieści się w idei wsparcia religijnego osób najbardziej potrzebujących (w tym przypadku więźniów). Po trzecie, zwraca uwagę na specyfikę rodzimego duszpasterstwa penitencjarnego uwzględniając zarówno teoretyczne jak i praktyczne uwarunkowania kapelańskiej posługi wśród polskich więźniów. Po czwarte, obejmuje artykuły przedstawicieli środowiska kapelańskiego z Ukrainy, Słowacji i Polski reprezentujących Kościół Greckokatolicki i funkcjonariuszy więziennych uczestniczących w dyskusji nad kształtem, miejscem i znaczeniem kapelanatu więziennego w strategii działań korekcyjnych wobec osób uwięzionych. Po piąte, Czytelnicy mogą przeczytać artykuły w wersji językowej właściwej dla ich autorów. Tłumaczenie na język polski zniekształcić mogłoby ducha intencji wypowiedzi a zamysłem niżej podpisanych było też i to, aby publikacja dotarła w oryginale do odbiorców nie tylko w Polsce, ale i tych znających i posługujących się językami ukraińskim, bądź słowackim. Po szóste, redaktorom tej książki przyświecała też myśl ukazania duszpasterstwa greckokatolickiego (jego wagi i powagi) w strukturze kapelanatów więziennych różnych konfesji funkcjonujących w polskim systemie naprawy moralnej i religijnej osób pozbawionych wolności. Po siódme, pozycja ta ma wskazać na ugruntowaną już pozycję Lublina i województwa lubelskiego traktowanego dotąd w skali mikro, jako spójnego elementu całości działań duszpastersko-penitencjarnych w wymiarze ogólnopolskim i szerszym – wschodnio-europejskim. Po ósme, książka to efekt współpracy konferencyjno-naukowej i codziennej duszpasterskiej środowiska lubelskich więzienników ze swoimi kapelanami pełnej życzliwości i zrozumienia po obu stronach. Po dziewiąte, jest między innymi zapisaną formą wystąpień, referatów i przemyśleń w ramach konferencji odbytej w Chełmie w dniach 10 – 12 września 2008 roku na temat „Duszpasterstwo więzienne Kościoła Greckokatolickiego Europy Środkowo-Wschodniej”. Zamysłem redaktorów była kontynuacja tego, co opisano poprzednio w „Duszpasterstwie więziennym Kościoła Greckokatolickiego w Polsce” po konferencji, która miała miejsce 31 marca 2006 roku w Trybunale Koronnym w Lublinie. Po dziesiąte i ostatnie, ale najistotniejsze, jest wyrazem szacunku dla tradycji kościoła katolickiego obrządku wschodniego na Chełmszczyźnie, Lubelszczyźnie, w Polsce, na Ukrainie, Słowacji i poza nimi. A spotkanie w Chełmie było okazją do publicznego powiedzenia tego co ważne, wartościowe i użyteczne dla właściwego pojmowania obecności Boga i Kościoła (w tym Greckokatolickiego) nie tylko w środowisku inkarcerowanych, ale i w tak zwanym „wolnym świecie”.
Z tych powodów, ale i ze względu na zawartość merytoryczną publikowanych artykułów pozycja niniejsza może okazać się interesująca dla kapelanów penitencjarnych, pracowników więziennictwa, studentów różnych kierunków, w tym seminariów duchownych.
Publikację otwierają artykuły zapisane w języku ukraińskim. Pierwszym jest przetłumaczony na język ukraiński teks wystąpienia Benedykta XVI do uczestników XII Kongresu Międzynarodowej Organizacji Katolickiego Duszpasterstwa Więziennego. Drugi autorstwa ks. dna Konstantyna Panteleja dotyczący aktualnej sytuacji systemu karno-wykonawczego Ukrainy ze szczególnym uwzględnieniem duszpasterstwa więziennego. Kolejny tego samego autora obejmuje aspekty międzynarodowej współpracy Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego z organizacjami duszpasterstwa więziennego na świecie.
Dalej Czytelnik może zapoznać się z propozycjami duszpasterskich oddziaływań na więźniów przez kapelanów UKGK na czas najbliższy (autor K. Pantelej).
„Pastoralna opieka więźniów” to tytuł artykułu o. Oleksija Kujbidy nawiązujący do znaczenia Boskiej Liturgii, która poprzez „wiarę, modlitwę i pokutę jednoczy więźniów z Chrystusem i czyni człowieka wolnym”.
Artykuł o. Witalija Kotyka „Prerogatywy rozwoju pomocy duszpasterskiej w więzieniach” zwraca uwagę na problemy właściwego przygotowania i formacji kapelańskiej dla skutecznego wykonywania posługi duszpasterskiej wśród więźniów. Autor uważa, że ważne są dla kapelanów zajęcia o charakterze warsztatowym wprowadzające do pracy z osadzonymi.
Kolejnym głosem dotyczącym duszpasterstwa więziennego Kościoła Greckokatolickiego jest artykuł ks. dr Slavomira Molnara. Słowacki kapelan w ojczystym języku przybliża strukturę ordynariatu polowego w skład którego wchodzą obok innych kapelanów struktur zmilitaryzowanych także duszpasterze więziennictwa posiadający stopień oficerski. Oprócz praktycznych uwag S. Molnar przedstawia podstawy prawne funkcjonowania słowackiego duszpasterstwa penitencjarnego w oparciu o konkordat i statut ordynariatu siła zbrojnych Republiki Słowackiej.
Dr Marek Storoška i dr inż. Gabriel Paľa z Uniwersytetu w Preszowie podejmują zagadnienia pomocy penitencjarnej i postpenitencjarnej realizowanej w realiach słowackich w kontekście sprawiedliwości naprawczej i probacji.
Artykuły w języku polskim rozpoczyna tłumaczenie ks. diakona dr Piotra Siwickiego z KUL JP II ukraińskiej publikacji wydanej we Lwowie w 1938 roku przez ks. Józefa Kładocznego. „Z psychologii przeżyć więziennych” w wiernym tłumaczeniu P. Siwickiego oddaje ducha okresu międzywojennego i sprawia to, że zacierają się różnice między tym, co wówczas i dziś wypełnia niespokojne dusze więźniów.
W historycznym także klimacie utrzymuje Czytelnika artykuł ks. mitrata dr Stefana Batrucha. Proboszcz lubelskiej i chełmskiej parafii po raz kolejny (i słusznie) przypomina sylwetkę błogosławionego Emiliana Kowcza – „Proboszcza Majdanka”. Autor koncentrując się na przeszłości wskazuje na optymistyczne przesłanie przyszłości oparte na ekumenii i zrozumieniu.
Księża Paweł Potoczny i Jarosław Storoniak w swoim artykule odnoszą się do sytuacji Grekokatolików w Polsce po 1945 roku. Analiza tej części publikacji pozwala lepiej zrozumieć współczesne funkcjonowanie Kościoła Greckokatolickiego. Autorzy pisząc o całym Kościele wyodrębniają znaczące fakty dotyczące kapelaństwa penitencjarnego, w którym obaj funkcjonują jako praktycy.
Artykuł ks. J. Storoniaka „Psychologiczno-duszpasterskie uwarunkowania pracy z osadzonymi” to naukowe świadectwo teologa i psychologa od lat posługującego w więzieniach Lubelszczyzny. Uwagi J. Storoniaka są tym bardziej cenne, gdyż swoją posługę duszpastersko- psychologiczną realizuje on również dla potrzeb personelu więziennego na Lubelszczyźnie.
Kolejny autor – Artur Nowosad prezentuje informacje dotyczące funkcjonowania więziennego okręgu lubelskiego, charakteryzując jego jednostki penitencjarne, działalność wychowawczą, w tym duszpasterstwo adresowane do więźniów Lubelszczyzny.
Empiryczno – teoretyczny charakter mają trzy kolejne zamykające publikację artykuły autorstwa Jerzego Nikołajewa. Pierwszy to prezentacja wyników własnych badań ankietowych wśród ukraińskich katolickich kapelanów wraz z charakterystyką religijności tamtejszych osadzonych i miejscem kościołów i związków wyznaniowych w systemie penitencjarnym Ukrainy. W drugim autor przybliża charakterystykę więźniów pochodzących z byłego ZSRR, a przebywających w polskich placówkach penitencjarnych. Książkę kończy materiał badawczy Jerzego Nikołajewa dotyczący trudności rzymskokatolickich kapelanów więziennych wskazanych przez nich samych w kwerendzie ankietowej.
Mamy nadzieję, iż Szanowni Czytelnicy przyjmą niniejszą publikację jako interdyscyplinarny wkład dla zrozumienia specyfiki penitencjarnej, a posługi kapelańskiej w szczególności.
Szczegółowe informacje odnośnie nowej pozycji wydawniczej pod adresem: jaroslaw.storoniak@cerkiew.net" .
Jerzy Nikołajew, Ks. Jarosław Storoniak
Patron Duszpasterstwa Więziennego UKGK w Polsce
Ks. Emilian Kowcz (1884-1944)
Emilian Kowcz urodził się 20 sierpnia 1884 r. w Kosmaczu pow. Kosów (Huculszczyzna) jako syn ks. Grzegorza Kowcza, miejscowego proboszcza greckokatolickiego. Kapłanem greckokatolickim był również jego teść, a także wszyscy trzej szwagrowie i dwaj z trzech synów. Maturę uzyskał we Lwowie. W latach 1905-11 przebywał na studiach teologicznych w rzymskim Collegium Ruthenum. W roku 1910 poślubił Marię-Annę Dobrzańską (1891-1939), zaś w roku następnym przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa stanisławowskiego Grzegorza Chomyszyna. Po krótkim okresie administrowania parafią Podwołoczyska w pow. Skałat zgłosił się do pracy wśród kolonistów ukraińskich w Bośni, gdzie pełnił posługę kapłańską w okręgu Prijedor (parafia Kozarac). Po powrocie do Galicji był wikariuszem-kooperatorem w parafii Serniki Górne pow. Rohatyn (1916-1919). W roku 1919 wstąpił do Ukraińskiej Armii Halickiej, był mianowany kapelanem tzw. Kosza Brzeżańskiego. Przeszedł kampanię galicyjską i naddnieprzańską, dając dowody męstwa w niebezpiecznej kapelańskiej służbie. Internowany przez Polaków, następnie zaś zwolniony, w latach 1921-22 był krótko proboszczem w Borszowie k. Przemyślan, następnie zaś objął kanonicznie urząd proboszcza parafii Przemyślany z cerkwią filialną we wsi Korosno.
Jako proboszcz w Przemyślanach ks. Kowcz rozwinął wszechstronną działalność religijno-społeczną. Wsławił się m.in. jako kaznodzieja i organizator lokalnych Kongresów Eucharystycznych. Poświęcił się służbie swym parafianom, zaniedbując wręcz interesy materialne własne i swej rodziny. Nie stronił od działalności społecznej o charakterze świeckim - był inicjatorem, animatorem i organizatorem szeregu przedsięwzięć o charakterze oświatowo-kulturalnym czy ekonomicznym (ruch spółdzielczy). Był zdecydowanym zwolennikiem niepodległości Ukrainy oraz włączenia obszaru b. Galicji wschodniej do przyszłego państwa ukraińskiego. Ta konsekwentna postawa polityczna oraz przypadki ignorowania niesprawiedliwych decyzji władz administracyjnych (np. budowa, mimo zakazu, cerkwi w jednym z przysiółków) powodowały konflikty z władzami polskimi, czego konsekwencją były grzywny, a nawet kary pozbawienia wolności - odbywane po części w monasterze studyckim w Uniowie k. Przemyślan (zgodnie z art. 22 Konkordatu z 1925 r.). Niepodległościowe poglądy i działalność ks. Kowcza nie były jednak związane z jakimkolwiek uczuciem wrogości wobec Polaków. Gdy np. po klęsce wrześniowej w 1939 r. niektórzy parafianie z Korosna dopuścili się grabieży mienia polskich osadników, ks. Kowcz w bardzo ostrych słowach napiętnował ich czyn i nakazał kategorycznie zwrot zabranych rzeczy - co też zostało wykonane. Zorganizował także pomoc dla polskich wdów i sierot. Fakty te - jak również odwaga ks. Kowcza w okresie tzw. pierwszych Sowietów (1939-41), przejawiająca się m.in. w kontynuowaniu tradycji publicznej procesji i święcenia wody na święto Objawienia Pańskiego (popularny Jordan) - spowodowały, że do cerkwi parafialnej w Przemyślanach zaczęli się garnąć także Polacy-rzymskokatolicy.
Wkroczenie wojsk niemieckich w 1941 r. było dla większości Ukraińców galicyjskich wydarzeniem radosnym: kończyło się panowanie Sowietów, proklamacja niepodległości Ukrainy 30 czerwca 1941 r. dawała nadzieję na utworzenie własnego państwa. Ks. Kowcz, mimo iż został po ustąpieniu wojsk sowieckich wybrany starostą powiatu przemyślańskiego, nie uległ ogólnej euforii, skupiając się w swych publicznych wystąpieniach głównie na apelowaniu do młodzieży ukraińskiej, by nie dała wciągnąć się do działań zbrodniczych, zwłaszcza w ramach tworzonej przez nowego okupanta policji ukraińskiej. Polityka nowej władzy rychło rozwiała złudzenia - ks. Kowcz zaś nie omieszkał piętnować publicznie zbrodni nowego reżimu.
Szczególnej wagi nabrała podówczas kwestia żydowska. Już niedługo po wkroczeniu Niemców oddział SS spędził do budynku synagogi grupę Żydów w celu spalenia ich żywcem. Ks. Kowcz, dzięki przytomności umysłu oraz biegłości w niemczyźnie, zdołał skłonić Niemców do odstąpienia, po czym sam z pomocą parafian odblokował drzwi, co dało możność wyprowadzenia z płonącej synagogi części zamkniętych w niej Żydów. Bohaterstwo proboszcza Przemyślan nie mogło jednak zniweczyć hitlerowskich planów ludobójstwa. Żydzi w Przemyślanach stanowili większość mieszkańców, stąd też nie mogło być mowy o masowym ich ratowaniu. Gdy jednak pojawił się w społeczności żydowskiej ruch zmierzający do konwersji na chrześcijaństwo - chociaż skądinąd było wiadomym, że hitlerowskie “prawa” rasowe obojętnie odnoszą się do przynależności wyznaniowej osób pochodzenia żydowskiego i chrzest nie zwiększa szansy ocalenia - ks. Kowcz nie wahał się katechizować i chrzcić Żydów, którzy o to prosili. Czynił to najpierw indywidualnie - później, gdy tryby maszyny zagłady przyspieszyły, udzielał chrztu masowo, łamiąc zarządzenia władz okupacyjnych i lekceważąc ostrzeżenia. Co więcej, po zamknięciu getta zwrócił się do władz z żądaniem umożliwienia mu obsługi wspólnoty Żydów-chrześcijan w getcie. Podobno zwrócił się nawet z listem do Hitlera, piętnując zbrodnie nazistów.
Stosunek ks. Kowcza do polityki hitlerowskiej zaowocował aresztowaniem odważnego kapłana (30 grudnia 1942 r.). Wtrącony do lwowskiego więzienia przy ul. Łąckiego nie tylko przyznał się do udzielania chrztu Żydom, ale także odmówił podpisania zobowiązania do zaprzestania tej praktyki w przyszłości - mimo jej sprzeczności z rozporządzeniami okupanta. Nie złamało ks. Kowcza bicie, choć nie szczędzono mu razów, licząc na zachwianie jego oporu. Mimo to ks. Kowcz nie tylko nie poddał się dyktatowi Gestapo, ale jednocześnie starał się służyć współwięźniom jako kapłan; zaofiarował także pośrednictwo swego syna Sergiusza - który odwiedzał ojca w więzieniu - do przesyłania grypsów towarzyszy więziennej niedoli.
Nie uzyskawszy od ks. Kowcza żądanej deklaracji, władze hitlerowskie postanowiły umieścić go w Konzentrazionslager Lublin. Nadano mu tam numer obozowy 2399 i umieszczono w bloku 14 na polu 3. W obozie na Majdanku ks. Kowcz dopełnił miary swego heroizmu, duszpasterzując wśród współwięźniów różnych narodowości i wyznań: uznając swą misję obozową za dar Opatrzności i jednocześnie zadanie do wykonania, ostatnie kapłańskie zadanie w życiu - w listach z obozu prosił, by nie podejmowano starań o jego zwolnienie, albowiem jego miejsce jest w obozie, gdzie nikt nie może go zastąpić w jego kapłańskiej misji. Prosił także o modlitwę za twórców obozu i systemu hitlerowskiego w ogóle.
W obozie ks. Kowcz dokończył ziemskiego żywota. Wedle oficjalnych danych, zgon nastąpił 25 marca 1944 r. z powodu flegmony prawej nogi.
W roku 1996 Ukraiński Kościół Greckokatolicki wszczął proces beatyfikacyjny swych dwudziestowiecznych męczenników. W ich liczbie znalazł się także ks. Emilian Kowcz. Razem z 26 innymi Sługami Bożymi został ogłoszony błogosławionym przez Jana Pawła II 27 czerwca 2001 r. we Lwowie, w czasie wizyty papieskiej na Ukrainie w czerwcu 2001.
Z grypsów obozowych ks. Emiliana Kowcza, skierowanych do rodziny:
1. Nie marnujcie wysiłków, nie mogę stąd odejść, bo jestem potrzebny. Ci nieszczęśliwi ludzie, których są tutaj tysiące, potrzebują mnie. Jestem ich jedyną pociechą. Zostać tu jest moim obowiązkiem - i jestem szczęśliwy....
2. Rozumiem, że staracie się o moje zwolnienie. Błagam was, byście nic nie robili! Wczoraj zastrzelono tu 50 ludzi. Gdyby nie było mnie tutaj, któż pomógłby im przejść ten próg? Poszliby przezeń ze wszystkimi swymi grzechami i w głębokiej rozpaczy, która wisi nad tym piekłem. Teraz zaś idą z głowami uniesionymi wysoko, zostawiwszy swe grzechy za sobą. Przechodzą ów most ze szczęściem w sercach i gdy rozmawiałem z nimi po raz ostatni, widziałem, jak spowija ich pokój i jasność. Wszystko, czego od was żądam, to nieco pieniędzy. Kubek wody kosztuje tu 500 złotych.*
3. Dziękuję Bogu za jego łaskawość dla mnie. Poza Niebem to jedyne miejsce, w którym chciałbym przebywać. Wszyscy jesteśmy tu równi: Polacy, Żydzi, Ukraińcy, Rosjanie, Litwini czy Estończycy. Jestem tu teraz jedynym kapłanem. Nie mogę sobie wyobrazić, co by oni beze mnie zrobili. Tutaj widzę Boga - Boga, który jest Jeden dla wszystkich nas, bez względu na nasze religijne odmienności. Może nasze kościoły się różnią, lecz we wszystkich nich rządzi ten sam Wszechmogący Bóg. Kiedy odprawiam Mszę, wszyscy oni modlą się. Modlą się w różnych językach -ale czy Bóg nie rozumie wszystkich języków? Umierają na różne sposoby i ja pomagam im przechodzić ów most. Czyż to nie błogosławieństwo? Czy to nie najwspanialsza korona, jaką mógłby mi włożyć na głowę mój Pan? Tak! Dziękuję Bogu tysiąc razy dziennie, że posłał mnie tutaj. O nic więcej nie będę Go prosił. Nie rozpaczajcie z mego powodu. Radujcie się ze mną! Módlcie się za tych, którzy stworzyli ten obóz i cały ten system. Oni potrzebują waszych modlitw.... Niech Bóg się nad nimi zlituje...
* Ks. Kowcz potrzebował wody do celów liturgicznych, m.in. dla kropienia ciał ofiar egzekucji.
Za stroną: http://www.grekat.stalwol.pl/ps2.html, 29.09.2007r.
Emilian Kowcz urodził się 20 sierpnia 1884 r. w Kosmaczu pow. Kosów (Huculszczyzna) jako syn ks. Grzegorza Kowcza, miejscowego proboszcza greckokatolickiego. Kapłanem greckokatolickim był również jego teść, a także wszyscy trzej szwagrowie i dwaj z trzech synów. Maturę uzyskał we Lwowie. W latach 1905-11 przebywał na studiach teologicznych w rzymskim Collegium Ruthenum. W roku 1910 poślubił Marię-Annę Dobrzańską (1891-1939), zaś w roku następnym przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa stanisławowskiego Grzegorza Chomyszyna. Po krótkim okresie administrowania parafią Podwołoczyska w pow. Skałat zgłosił się do pracy wśród kolonistów ukraińskich w Bośni, gdzie pełnił posługę kapłańską w okręgu Prijedor (parafia Kozarac). Po powrocie do Galicji był wikariuszem-kooperatorem w parafii Serniki Górne pow. Rohatyn (1916-1919). W roku 1919 wstąpił do Ukraińskiej Armii Halickiej, był mianowany kapelanem tzw. Kosza Brzeżańskiego. Przeszedł kampanię galicyjską i naddnieprzańską, dając dowody męstwa w niebezpiecznej kapelańskiej służbie. Internowany przez Polaków, następnie zaś zwolniony, w latach 1921-22 był krótko proboszczem w Borszowie k. Przemyślan, następnie zaś objął kanonicznie urząd proboszcza parafii Przemyślany z cerkwią filialną we wsi Korosno.
Jako proboszcz w Przemyślanach ks. Kowcz rozwinął wszechstronną działalność religijno-społeczną. Wsławił się m.in. jako kaznodzieja i organizator lokalnych Kongresów Eucharystycznych. Poświęcił się służbie swym parafianom, zaniedbując wręcz interesy materialne własne i swej rodziny. Nie stronił od działalności społecznej o charakterze świeckim - był inicjatorem, animatorem i organizatorem szeregu przedsięwzięć o charakterze oświatowo-kulturalnym czy ekonomicznym (ruch spółdzielczy). Był zdecydowanym zwolennikiem niepodległości Ukrainy oraz włączenia obszaru b. Galicji wschodniej do przyszłego państwa ukraińskiego. Ta konsekwentna postawa polityczna oraz przypadki ignorowania niesprawiedliwych decyzji władz administracyjnych (np. budowa, mimo zakazu, cerkwi w jednym z przysiółków) powodowały konflikty z władzami polskimi, czego konsekwencją były grzywny, a nawet kary pozbawienia wolności - odbywane po części w monasterze studyckim w Uniowie k. Przemyślan (zgodnie z art. 22 Konkordatu z 1925 r.). Niepodległościowe poglądy i działalność ks. Kowcza nie były jednak związane z jakimkolwiek uczuciem wrogości wobec Polaków. Gdy np. po klęsce wrześniowej w 1939 r. niektórzy parafianie z Korosna dopuścili się grabieży mienia polskich osadników, ks. Kowcz w bardzo ostrych słowach napiętnował ich czyn i nakazał kategorycznie zwrot zabranych rzeczy - co też zostało wykonane. Zorganizował także pomoc dla polskich wdów i sierot. Fakty te - jak również odwaga ks. Kowcza w okresie tzw. pierwszych Sowietów (1939-41), przejawiająca się m.in. w kontynuowaniu tradycji publicznej procesji i święcenia wody na święto Objawienia Pańskiego (popularny Jordan) - spowodowały, że do cerkwi parafialnej w Przemyślanach zaczęli się garnąć także Polacy-rzymskokatolicy.
Wkroczenie wojsk niemieckich w 1941 r. było dla większości Ukraińców galicyjskich wydarzeniem radosnym: kończyło się panowanie Sowietów, proklamacja niepodległości Ukrainy 30 czerwca 1941 r. dawała nadzieję na utworzenie własnego państwa. Ks. Kowcz, mimo iż został po ustąpieniu wojsk sowieckich wybrany starostą powiatu przemyślańskiego, nie uległ ogólnej euforii, skupiając się w swych publicznych wystąpieniach głównie na apelowaniu do młodzieży ukraińskiej, by nie dała wciągnąć się do działań zbrodniczych, zwłaszcza w ramach tworzonej przez nowego okupanta policji ukraińskiej. Polityka nowej władzy rychło rozwiała złudzenia - ks. Kowcz zaś nie omieszkał piętnować publicznie zbrodni nowego reżimu.
Szczególnej wagi nabrała podówczas kwestia żydowska. Już niedługo po wkroczeniu Niemców oddział SS spędził do budynku synagogi grupę Żydów w celu spalenia ich żywcem. Ks. Kowcz, dzięki przytomności umysłu oraz biegłości w niemczyźnie, zdołał skłonić Niemców do odstąpienia, po czym sam z pomocą parafian odblokował drzwi, co dało możność wyprowadzenia z płonącej synagogi części zamkniętych w niej Żydów. Bohaterstwo proboszcza Przemyślan nie mogło jednak zniweczyć hitlerowskich planów ludobójstwa. Żydzi w Przemyślanach stanowili większość mieszkańców, stąd też nie mogło być mowy o masowym ich ratowaniu. Gdy jednak pojawił się w społeczności żydowskiej ruch zmierzający do konwersji na chrześcijaństwo - chociaż skądinąd było wiadomym, że hitlerowskie “prawa” rasowe obojętnie odnoszą się do przynależności wyznaniowej osób pochodzenia żydowskiego i chrzest nie zwiększa szansy ocalenia - ks. Kowcz nie wahał się katechizować i chrzcić Żydów, którzy o to prosili. Czynił to najpierw indywidualnie - później, gdy tryby maszyny zagłady przyspieszyły, udzielał chrztu masowo, łamiąc zarządzenia władz okupacyjnych i lekceważąc ostrzeżenia. Co więcej, po zamknięciu getta zwrócił się do władz z żądaniem umożliwienia mu obsługi wspólnoty Żydów-chrześcijan w getcie. Podobno zwrócił się nawet z listem do Hitlera, piętnując zbrodnie nazistów.
Stosunek ks. Kowcza do polityki hitlerowskiej zaowocował aresztowaniem odważnego kapłana (30 grudnia 1942 r.). Wtrącony do lwowskiego więzienia przy ul. Łąckiego nie tylko przyznał się do udzielania chrztu Żydom, ale także odmówił podpisania zobowiązania do zaprzestania tej praktyki w przyszłości - mimo jej sprzeczności z rozporządzeniami okupanta. Nie złamało ks. Kowcza bicie, choć nie szczędzono mu razów, licząc na zachwianie jego oporu. Mimo to ks. Kowcz nie tylko nie poddał się dyktatowi Gestapo, ale jednocześnie starał się służyć współwięźniom jako kapłan; zaofiarował także pośrednictwo swego syna Sergiusza - który odwiedzał ojca w więzieniu - do przesyłania grypsów towarzyszy więziennej niedoli.
Nie uzyskawszy od ks. Kowcza żądanej deklaracji, władze hitlerowskie postanowiły umieścić go w Konzentrazionslager Lublin. Nadano mu tam numer obozowy 2399 i umieszczono w bloku 14 na polu 3. W obozie na Majdanku ks. Kowcz dopełnił miary swego heroizmu, duszpasterzując wśród współwięźniów różnych narodowości i wyznań: uznając swą misję obozową za dar Opatrzności i jednocześnie zadanie do wykonania, ostatnie kapłańskie zadanie w życiu - w listach z obozu prosił, by nie podejmowano starań o jego zwolnienie, albowiem jego miejsce jest w obozie, gdzie nikt nie może go zastąpić w jego kapłańskiej misji. Prosił także o modlitwę za twórców obozu i systemu hitlerowskiego w ogóle.
W obozie ks. Kowcz dokończył ziemskiego żywota. Wedle oficjalnych danych, zgon nastąpił 25 marca 1944 r. z powodu flegmony prawej nogi.
W roku 1996 Ukraiński Kościół Greckokatolicki wszczął proces beatyfikacyjny swych dwudziestowiecznych męczenników. W ich liczbie znalazł się także ks. Emilian Kowcz. Razem z 26 innymi Sługami Bożymi został ogłoszony błogosławionym przez Jana Pawła II 27 czerwca 2001 r. we Lwowie, w czasie wizyty papieskiej na Ukrainie w czerwcu 2001.
Z grypsów obozowych ks. Emiliana Kowcza, skierowanych do rodziny:
1. Nie marnujcie wysiłków, nie mogę stąd odejść, bo jestem potrzebny. Ci nieszczęśliwi ludzie, których są tutaj tysiące, potrzebują mnie. Jestem ich jedyną pociechą. Zostać tu jest moim obowiązkiem - i jestem szczęśliwy....
2. Rozumiem, że staracie się o moje zwolnienie. Błagam was, byście nic nie robili! Wczoraj zastrzelono tu 50 ludzi. Gdyby nie było mnie tutaj, któż pomógłby im przejść ten próg? Poszliby przezeń ze wszystkimi swymi grzechami i w głębokiej rozpaczy, która wisi nad tym piekłem. Teraz zaś idą z głowami uniesionymi wysoko, zostawiwszy swe grzechy za sobą. Przechodzą ów most ze szczęściem w sercach i gdy rozmawiałem z nimi po raz ostatni, widziałem, jak spowija ich pokój i jasność. Wszystko, czego od was żądam, to nieco pieniędzy. Kubek wody kosztuje tu 500 złotych.*
3. Dziękuję Bogu za jego łaskawość dla mnie. Poza Niebem to jedyne miejsce, w którym chciałbym przebywać. Wszyscy jesteśmy tu równi: Polacy, Żydzi, Ukraińcy, Rosjanie, Litwini czy Estończycy. Jestem tu teraz jedynym kapłanem. Nie mogę sobie wyobrazić, co by oni beze mnie zrobili. Tutaj widzę Boga - Boga, który jest Jeden dla wszystkich nas, bez względu na nasze religijne odmienności. Może nasze kościoły się różnią, lecz we wszystkich nich rządzi ten sam Wszechmogący Bóg. Kiedy odprawiam Mszę, wszyscy oni modlą się. Modlą się w różnych językach -ale czy Bóg nie rozumie wszystkich języków? Umierają na różne sposoby i ja pomagam im przechodzić ów most. Czyż to nie błogosławieństwo? Czy to nie najwspanialsza korona, jaką mógłby mi włożyć na głowę mój Pan? Tak! Dziękuję Bogu tysiąc razy dziennie, że posłał mnie tutaj. O nic więcej nie będę Go prosił. Nie rozpaczajcie z mego powodu. Radujcie się ze mną! Módlcie się za tych, którzy stworzyli ten obóz i cały ten system. Oni potrzebują waszych modlitw.... Niech Bóg się nad nimi zlituje...
* Ks. Kowcz potrzebował wody do celów liturgicznych, m.in. dla kropienia ciał ofiar egzekucji.
Za stroną: http://www.grekat.stalwol.pl/ps2.html, 29.09.2007r.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


